poniedziałek, 15 września 2014

Wieści z frontu!

Wieści z frontu

na kemping po rejestracji dotarliśmy przed jedenastą, po drobnych problemach udało się nam zarejestrować"pssst"

Pogoda nie rozpieszczała ale nie było źle no"pssst" Mimo złych warunków Tomaszek zrobił niezłego wała.

Poldożuk był tak dociążony, że na prograch charował dupskiem"pssst"

Na szczęście niezwłocnie wdrożyliśmy procedurę odciążania poprzez metabolizowanie zabranych, dociążających płynnych destylatów zobożowtch doprawianych szyszeczkami chmielowyim oraz tomaszkowymi "pssst", "pssst", "pssst", "pssst"

Po całonocnej walce z ciężarami oraz integracją z pozostałymi ekipami (pozdrawiamy Irlandię) udaliśmy się na START "pssst"
Jak zwykle byliśmy ostatni "pssst"

Do Komarom na węgrzech dotarliśmy w okolicach ósmej z trzeźwym jak działo Tomaszkiem"pssst" Szybka integracja i spać"pssst"

Tomaszek Wiśniewski powstawał w tym dniu kilka razy"pssst"

Nastał wieczór, rozbiliśmy namioty "pssst","pssst","pssst","pssst" i wstaliśmy rano "pssst"

W Komarom dzięki spirali nie daliśmy się Komarok"pssst". Późnym rankiem czym prędziej poczekaliśmy aż wszystkie ekipy się zbiorą, dopilnowaliśmy
aby wszyscy bezpiecznie opuścili teren kempingu"pssst"

Gdy nie było już nikogo i wiało nudą jak w gaciach starego bosmana padło bezwłocznie "jedziemy?" pod wodzą Grzegorza ruszyślimy
w długą i wyczerpującą pełną niespodzianek grzmotów i gradów do Grado we Włoszech"pssst" Tomaszek się bujał a Łukasz stawiał sobie maszt"pssst"

Oczator w tym dniu miał dyspenzę i robił za nawigatora"pssst" Przynajmniej przez pierwszą połowę dnia"pssst"
później trzeba było jego nawigować"pssst"

Willson zdobył nowe cycki*

Odcinek Włochy zrobiła Ola"pssst"

Na kempingu w Grado jak zawsze była Złombolowa integracja"pssst","pssst","pssst","pssst","pssst","pssst","pssst","pssst","pssst","pssst","pssst","pssst","pssst","pssst","pssst","pssst","pssst"

Odpowiadając na pytania innych załóg, które pamiętają Pieszczocha Seniora taki o to potoczył się dialog:
- w tamtym roku mieliście większego Pieszczocha
- w tym roku jest Poldożuk bo mamy małego

Kemping w Grado okazał się baaardzo duży co sprawiło wielkie kłopoty lokalizacyjne Tomaszkowi"pssst" Stracił się na sześć godzin Po półtorej godziny wędrówki wynajął rower za piwo bez wiedzy właściciela aby odnaleźć nasz dom"pssst" Dom odnalazł ale nie swój Po wymianie używek Tomaszek skręcił w swoim kierunku"pssst" Po odnalezieniu swojego namiotu Tomaszek udał się oddać rower odzyskując piwo"pssst" Zamiast wymienić rower na piwo, wymienił rower na katamaran oraz kilku nowych Złombolowców.

Czym prędzej skoro świt upewniszy się że wszystkie załogi bezpiecznie opuściły teren kempingu, sami udaliśmy się w kiernuku Levanto na kemping picche"pssst" skąd nadajemy do Was drodzy czytelnicy"pssst"

*O Willsonie w następnym odcinku

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz