czwartek, 28 sierpnia 2014

Z Pieszczochowego podwórka

Niestety po wymianie półosi mamy w dalszym ciągu poważny techniczny problem. Pomysły nam się niestety skończyły. Co do tej pory zrobiliśmy?

- wymieniliśmy wał na inny
- zmieniliśmy jego pozycję o 180°
- rozebraliśmy most, wymieniliśmy łożyska, tuleje dystansową, sworzeń satelity
- wymieniliśmy łożysko na podporze wału
- rozebraliśmy skrzynię biegów wymieniliśmy wszystkie łożyska + łożysko na wałku sprzęgłowym (przy okazji synchronizatory + kamienie)
- wymieniliśmy podejrzaną półoś

Wciąż przy prędkości 60-70km/h mamy wyraźne dudnienie, jeszcze gorsze niż przed pracami. Wynika to z kasacji luzu praktycznie na całym przeniesieniu napędu (od sprzęgła do półosi). Typujemy problemy z mostem (kontruje się względem samochodu) lub poduszki pod silnikiem (mało prawdopodobne). Niestety z problemem borykamy się od ponad dwóch miesięcy i jest obawa, że nie zdążymy na wyjazd. W poniedziałek jedziemy do jeszcze jedno zakładu, gdzie może coś wymyślimy wspólnie. Nie są to raczej wżery na talerzu, ponieważ to nie jest wycie zmieniające ton przy zwalnianiu czy przyspieszaniu. Problem występuje tylko w momencie hamowania silnikiem.

Dobrą wiadomością jest fakt pozyskania kolejnego Darczyńcy. Firmy, która była z nami rok temu na Nordkapp. To DRAAiT Auto. Należy przypomnieć, że to dzięki nim na pokładzie mamy prawie 80 amperowy alternator! hybryda złożona w oryginalnej żukowskiej obudowie. W tym roku również nam pomagają z zasilaniem na pokładzie, za co serdecznie dziękujemy! Polecamy firmę DRAAiT Auto, to bardzo profesjonalna firma, regnerują i naprawiają dmuchawy, alternatory, rozruszniki i inne!


DRAAiT Auto - Tomasz Miksa 
31-481 Kraków, ul. Emila Dziedzica 4 
tel. firm. : (12) 44 - 24 - 704 
tel. kom. : 507 - 330 - 715
tel. kom. : 505 - 423 - 004 

W dniu jutrzejszym kończymy malować bagażnik a w weekend kończymy układać wykładzinę. W zasadzie to tyle jeśli chodzi o wykończenie wnętrza (zostały tylko jakieś drobiazgi) + instalacja bagażnika na Pieszczochu, ale to kwestia przykręcenia. Musimy odwiedzić firmę Fugazi gdyż okazało się, że elektrozawór od paliwa jest uszkodzony. To w przyszłym tygodniu. Również we wtorek jedziemy na oklejenie samochodu do firmy Faster, która okleiła naszego Pieszczocha dwa lata temu. Polecamy również i tę firmę, gdyż jest profesjonalna i nie spodziewaliśmy się tego, że można tak idealnie nakleić wielkoformatową reklamę na samochodzie przy tylu wyżłobieniach. Wiedzą co robią!

Oczator grzebał dzisiaj coś przy alternatorze, zainstalował miernik napięcia, dokończył instalację pod CB.

Weekendowe prace, już wstawione okna, przymiarki do ułożenia sklejki pod wykładzinę

Pierwsze co zamontowane i uruchomione to oczywiście audio... 

Debata i ustalanie czym się kto zajmuje... 

Front 

Wycieraczki zrobione przez pewną niewiastę, Pieszczoch otrzymał je rok temu i do dzisiaj z nimi jeździ. Dzięki! 

Już ostatnie dni bez naklejek... 

Skandynawia się kłania ;-)

 Głośniki przed montażem 

Noc nas zastała, ale to nam nie przeszkadza! 




...kilka dni później

Most zakupiony dzięki Borewicz Team


Rozbieranie i wyciąganie półosi





Coś pięknego! Kilka słów wyjaśnienia. Potrzebowaliśmy wytoczyć koło pasowe do alternatora (niestandardowe), polecono nam Pana Józefa. Wieś. Głęboka. Wchodzimy na posesję z Grzegorzem i myślimy, cholera! gdzie nas skierowano... Pan zaprowadził nas do pomieszczenia za chałupą (tak, tak trzeba było ten budynek nazwać) a tam może i leciwa tokarka, ale full profeska. Pan Józef mimo swoich lat, obsługiwał ją tak, jakby się z nią urodził! Zrobił nam dokładnie to, co chcieliśmy a na dodatek nie chciał pieniędzy za wykonaną pracę. W końcu przy naciskaniu udało się wcisnąć 10 zł... 



Oczator jak zwykle grzebie w kabelkach, alternatorach...




Może nie za ładne zdjęcie, ale widać woltomierz.


Nowe ledowe podświetlenie prędkościomierza.



poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Śledzenie za pomocą GPS

Również i w tym roku firma CMA użyczy nam sprzęt do śledzenia Pieszczocha. Będziecie mogli obserwować gdzie się znajdujemy i z jaką prędkością poruszamy. Chcieliśmy serdecznie podziękować firmie CMA za wypożyczenie sprzętu, szczególnie Panu Marcinowi, bez niego byłoby to niemożliwe! Nie będziemy mamie musieli się meldować gdzie jesteśmy, sama sobie sprawdzi :)



Drogi Michale w tym roku już nie jesteś na L4 ale wierzymy, że będziesz piątym członkiem załogi, oby żona się nie spakowała i nie wyjechała do mamusi... ;-)

W dniu dzisiejszym odebraliśmy most od Jacka z Borewicz Team (dzięki raz jeszcze!) i zwieźliśmy go do Krakowa. Jutro parę minut po piątej rano jedziemy do Henryka, naszego guru i działamy. Oczator ma nadzieję na pozytywne wyniki i usunięcie usterki tylko zadaje pytanie jak w ciągu tygodnia wstać po raz drugi przed piątą... Morderstwo.

Pozostanie:
- Poprawa koła pasowego na alternatorze
- Wymiana paska alternatora
- wykończenie oklejania wykładziną
- poprawa instalacji LPG (elektrozawór od paliwa) lub wymiana pompy paliwowej. Coś szwankuje po instalacji gazu i Pieszczoch ściemnia na bezołowiowej
- Instalacja TV, Abuela wygra zakład jak nam się nie uda!
- Instalacja bagażnika
- oklejenie samochodu - jeszcze w tym tygodniu*

*Będziecie zaskoczeni projektem naklejki firmy Barbaras, naszego Darczyńcy który jest z nami od początku za co serdecznie dziękujemy!

Most zapakowany do Pieszczocha


Zapraszamy również na blog firmy Barbaras -> http://blog.barbaras.pl już o nas piszą, o tutaj!


niedziela, 24 sierpnia 2014

Wieści, Wieści - weekendowe

Niestety wciąż mamy techniczny problem z Pieszczochem. W dniu wczorajszym typowaliśmy skrzynię biegów, a dokładnie łożyska. Skrzynia została rozebrana, łożyska wymieniona a przy okazji kamienie oraz wszystkie synchronizatory. Jednak to nie pomogło. Kolejnym typem jest półoś z którą było coś robione. Zatem na gwałt potrzebowaliśmy znaleźć ów część. Napisaliśmy na forum Złombolowym i odezwał się do nas Borewicz Team, Jacek ze wzmiankowanej ekipy bardzo nam pomógł. Znalazł u siebie w sklepie samoobsługowym kompletny most w niezłym stanie. Na początku tygodnia ściągniemy go do Krakowa. Bardzo dziękujemy! Mamy nadzieję, że maksymalnie do końca przyszłego tygodnia uda się technicznie przygotować Pieszczocha.

Dzisiaj pracowaliśmy całą ekipą. Kura również pomagał, za co serdecznie dziękujemy!

Na początku Kura wyciągnął okno i wstawił raz jeszcze, przedtem uszczelka za bardzo wystawała. Ola pokryła lakierem antygrzybicznym sklejkę pod wykładzinę. Tomaszek wycinał wykładzinę a Grzegorz znęcał się nad bagażnikiem. Oczator jak zwykle siedział w kablach, przewodach, uporządkowanych elektronach itp... m.in. doprowadził bezpośrednio z klemy +12V do radia (aby przy wyłączeniu w Żuku zasilania, nie kasowała się pamięć), dokończył kostkę iso, rozprowadził instalacje audio i zainstalował głośniki z tyłu.

Zostały maksymalnie dwie "dniówki" aby dokończyć prace. Zostało dużo kosmetyki, która zajmuje najwięcej czasu.

Na sam koniec fotorelacja jak zawsze

Naprawa skrzyni biegów






Grzegorz znęcał się mechanicznie a później pieścił pędzelkiem ;-)




Tomaszek przekwalifikuje się z Fizjoterapeuty na Tapicera :) dzisiaj obiecał! Jakby to nie zabrzmiało stanął na wysokości zadania!


Ola kontroler jakości!


Sąsiedzi, sąsiedzi, jak bardzo, bardzo kocham was, sąaaasiedzi... Przepraszamy Was. Już kończymy!



Głośniki na tył!



Pomalowane przez Olę sklejki pod wykładzinę...


Tapicer z zamiłowania ;-)



To już późny wieczór, sklejka pod wykładzinę jest już zainstalowana



Półka pod CB, Radio już jest!


Robota naszego tapicera ;)


Instalacja niskotonowych



Bagażnik już wychodzi na ludzi...


Na sam koniec palec opaczności Bożej...