wtorek, 17 czerwca 2014

Pierwszy Darczyńca, pierwsze kilometry na LPG

 W tym roku pojedzie z nami Barbaras. To już trzeci rok, towarzyszą nam od samego początku. W imieniu dzieci i swoim BARDZO DZIĘKUJEMY.

O tyle jest nam bliska firma Barbaras, że realizuje nasze szalone pomysły! Zapewne kojarzycie Pieszczocha z różnymi czapeczkami z motywem Reksia na naszych kogutach :)

Złombol 2014 - Nordkapp


Złombol 2013 - Grecja


Na rok 2014 dostaliśmy trochę więcej sztuk i udało się rozdać innym ekipom. Firma  Barbaras również wyposaża nas w koszulki Reksio Team, za co serdecznie dziękujemy!

Czapeczki tak się podobają, że już nam dwie skradziono z kogutów ciemną nocą... Koledzy studenci, trzeba było zapytać, chętnie podzielilibyśmy się zapasami!



Pieszczoch zagazowany. Ustawione zawory, wyregulowany gaźnik oraz aparat zapłonowy. Odebraliśmy dzisiaj Pieszczocha. Jakie wrażenia? Bardzo pozytywne! Wcale nie jest słabszy, zadziwiła nas kultura pracy silnika, jesteśmy bardzo zadowoleni. Obawialiśmy się wyższej temperatury (w końcu gaz ma wyższą temperaturę spalania), a tym samym częstsze grzanie w środku (jakby to ktoś powiedział z Huty w Krakowie KMWTW:)) - dla nie wtajemniczonych, gdy jest za wysoka temperatura cieczy chłodzącej, Złombolowiec ratuje się przez włączenie ogrzewania w środku pojazdu, to "zbija" temperaturę silnika. O walorach "organoleptycznych" tej czynności nie trzeba wspominać, kiedy na polu (dworze jak kto woli) jest +30°!

Po raz kolejny musimy wspomnieć o profesjonalizmie firmy Fugazi! Od samego początku do końca konsultowali z nami sposób przeprowadzenia/konfiguracji instalacji. Kiedy będę gazował swoje auto osobowe, gdzie pojadę? to jasne -> do Fugazi!

Oczywiście mieliśmy nieodparte wrażenie, że patrzą na nas z politowaniem, jednak czują również klimat starych samochodów i nie podchodzą do sprawy kolejny proszę....

Warto też wspomnieć, że dzisiaj był przy Fugazi Złombol Day! Jeśli posiadasz twarzoksiążkę sprawdź sam(a):


Kilka fotek instalacji LPG







Jak wspomniałem w poprzednim poście, Kurze literki pcć kojarzą się z Piciem. Mam nadzieję, że Pieszczoch nie będzie wykorzystywał sytuacji i wąchał za dużo tego gazu....


W dniu dzisiejszym udało się oddać alternator a raczej jego koło pasowe do tokarza. Wytoczy nam nowe  (he he ukula ;)).

Pozostało tak niewiele czasu a jak zwykle tak wiele do zrobienia!

Na sam koniec - w tym roku jadą dwie niewiasty! Rok temu podczas awarii wzmiankowanego koła pasowego w alternatorze, Oczator podczas wymiany wyglądał tak:


Niewiasta tak:


wyobrażacie sobie to w stereo? Nie? ja też nie. Dobrze, że nie będzie dolby sraund!

p.s. Złapany na fajnej fotce podczas podpisywania umowy, a w tle Pieszczoch! Oczywiście w koszulce Reksio Team!



Stay tuned!





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz