środa, 26 czerwca 2013

Jest! Mamy! Udało się! Światełko w tunelu świeci mocniej!

Na wstępie! Po raz kolejny serdecznie dziękujemy firmie DRAAiT Auto Panowie stanęli na wysokości zadania! Udało się wpakować w obudowę alternatora z Żuka, bebechy z Opla Vectry! A dokładnie przód (z łapami) Żukowski, uzwojenie, wirnik, tył z Opla Vectry. Co osiągnęliśmy? Standardowy z Żuka - 42A, ten nasz, po przeróbce 70A. Efekt? Genialne! Pierwszy raz jechałem Żukiem, gdzie po wrzuceniu na luz, wrzuceniu kierunkowskazu, kierunkowskaz nie zwalnia a światła nie przygasają! Po włączeniu świateł mijania (2 x 55W), belki górnej (4 x 55W) oraz przeciwmgielnych na dole (2 x 55W), światła świecą równomiernie, jasno, idealnie!

Alternator (zresztą drugi), który odebraliśmy w firmie DRAAiT Auto, był wypiaskowany, pomalowany i wygląda jak z salonu. Pełen profesjonalizm (zdjęcia jutro). Panowie również pomogli w montażu, jednocześnie fachowo doradzając. Polecamy!

Co chcieliśmy osiągnąć kombinując tak bardzo? Dzięki temu, nie było zmian konstrukcyjnych. W przypadku awarii alternatora, wkładamy oryginał w ciągu 10-15 minut. Banalne i za razem genialne!~

Ostatnio mocno zaniedbaliśmy się w pracach, jednak ten weekend pogodą ma nas dopieścić. A tym samym jedziemy na ranczo, gdzie mamy w planach:

- wymienić główne przewody na większe (większy amperaż, większy przekrój)
- wstawienie okna, jak wyjdzie, tak wyjdzie, najwyżej wstawimy "pleksę"
- tutaj niespodzianka, przerobienie podłogi - to niespodzianka, po wykonaniu, pochwalimy się!
- ogólne sprzątanie - syf, straszny, chyba nigdy taki nie był....
- poprawki malarskie
- zmiana położenia zbiorniczków z płynem hamulcowym

Pozostanie:
- audyt sprzęgła (tam jeszcze nie zaglądaliśmy)
- audyt mostu (tam również nie zaglądaliśmy)
- wstawienie foteli - tył
- gazowanie

gotowy!

Hej! Wykruszyła się nam ekipa! Znacie kogoś, kto zna kogoś, kto miałby ochotę na wyjazd z nami? szukamy dwóch osób... Ej! będzie fajnie!

Tutaj więcej szczegółów:

Chyba nie odmówisz?

Dziękujemy za regularne odwiedziny! Na dniach pęknie 15 tyś! Jesteśmy w szoku!

środa, 19 czerwca 2013

Serce tłoczy już poprawnie

W końcu udało się znaleźć problem w instalacji elektrycznej i usunąć przyczynę pulsowania. Pieszczoch jak nigdy ma teraz dużo prądu do skonsumowania. Jednak, jak dobrze pójdzie, a wróble ćwierkają że tak, to dostanie nowy alternator 70A a to dwa razy więcej watów, Kura będzie mógł się nimi nacierać. Tfu. Pieścić ;)

Z pomocą przyszła nam firma DRAAiT Auto s.c. (link do strony), za co serdecznie dziękujemy. Firma wyróżnia się profesjonalizmem! Mają profesjonalnie wyposażony warsztat. Z czystym sumieniem polecamy wszystkim uczestnikom Złombol (nie tylko). Alternator czy rozrusznik, który odbieramy po regeneracji jest czysty, pomalowany, aż miło wyciąga się gotówkę i płaci za usługę! Dziękujemy!

Będziemy mogli robić dyskoteki ;-) Przypominam post sprzed roku: http://lumpekssquad.blogspot.com/2012/05/jest-nasz.html

Zostało już niewiele czasu. Pracy sporo. Będziemy informować na bieżąco!

Zoltan.

niedziela, 16 czerwca 2013

Pracująca niedziela

Sąsiedzi Kuraka byli dzisiaj wniebowzięci! Cóż. Niedziela. Jesteśmy dumni z postępu pracy przy Pieszczochu. Dzisiaj udało się zrobić coś, co powinniśmy rok temu. Ponieważ dzisiejszy dzień był bardzo wyczerpujący, resztę historii dopiszcie sobie sami na podstawie zdjęć!













Koledze coś się pomyliło... Nie, nie idziemy pływać...










Oto piękne, nowe fotele. Jazda teraz to prawdziwa przyjemność!



Nasza paliwo, tylko dzięki niemu tak sprawnie szło. Oczywiście wszelkie zasady BHP zostały zachowane!



sobota, 15 czerwca 2013

To prawda and weekend

Będziemy prowadzić dział techniczny. Tylko wtedy, kiedy jutro Kuru zda egzamin!

Co chciał napisać Oczator? Otóż ostatnio zakręciła mu się w oku łezka! Czemu? Wszystkim się wydaje, że to zwykły Żuk, kawałek żelastwa, złom. Otóż wszyscy się mylimy! Dlaczego? My wszyscy nie pamiętamy o tym, że Pieszczoch został odkupiony od OSP! Wcześniej służył w SP! Oto Znalezione fotki w sieci, jest nawet jakiś krótki filmik (o nim wkrótce)! Dlatego podchodzimy do Niego z szacunkiem!




Emeryturę? Może od ratowania homo sapiens! Jednak mimo podeszłego wieku, jak prawdziwy Niemiec, na emeryturze, zwiedza świat! To jest najważniejsze!

Dobra! koniec tego dobrego.

Wciąż duże problemy z zasilaniem. Znamy skutki, wiemy skąd się biorą, nie znamy przyczyny. Walczymy. Jesteśmy blisko. Dzisiaj Pieszczoch dostał nowe płuca!

Oto one


Zaraz po kilku poprawkach i usprawnieniach, Ekipa bez Maćka, spotkała się. Tylko dlatego, że było to spontaniczne i blisko mieszkamy. Tak, wiem, tłumaczymy się.

Oto seria zdjęć z roboczego spotkania



Wstydliwa Kura


W końcu Oczator!


Znoszę, nie rób mi zdjęcia!






Zrób Michała! Już robię! Niestety nie widać jak macha ogonem!


Standardowo, dziękujemy firmie M4Garage za pomoc. Tutaj nasza wdzięczność!


DZIĘKUJEMY!


czwartek, 13 czerwca 2013

Dział Technika - przedbiegi


Tu pownien się pojawić podtytuł ŻUK Możliwości tuningu
W nawiązaniu do jednego z starszych postów chciałbym Jako zapowiedź działu "Technika" pozwolę sobie wprowadzić troszkę nowinek/stażynek technicznych (stażynek - bo odwołuje się do projektu z lat 90tych ubiegłego wieku) .
W krótkich żołnierskich słowach - rozważany był transport szynowy Żukiem w pojeździe o nazwie MITOR.
Poniżej link do realizacji tego pomysłu
Wydaje mi się, że prędkości osiągane przez Żuka nie odbiegają od obecnie osiąganych przez PKP. 
Szkoda, że nie są realizowane przejazdy turystyczne takim pojazdem obecnie :(. 
Nie używanych linii kolejowych troszkę pozostało :)
Grupa entuzjastów ze Stowarzyszenia Entuzjastów Transportu Dawnego (www.NaszTor.pl)  niedawno zrealizowała "Mitora", zdjęcie pojazdu poniżej:
Nie sprawdzałem - ale wydaje mi się iż, można do Naszego tegorocznego celu też byśmy dojechali torami. 
A Oczatorowi twierdzi, że wstawienie okien to największa trudność - wstawmy Pieszczocha na tory - to będzie wyzwanie :)

Oczywiście jest też możliwa konwersja Fiata 126p na pojazd szynowy:

Przepraszam za dygresję, z racji posiadania Śnieżynki jestem fanem Fiacików. A ten wygląda prawie jak Śnieżynka.
Odnośnie Śnieżynki - jestem dumny, że ją odpaliliśmy po tak długim postoju (2-3 lata). 
Szkoda, że Oczator nie złapał masy od razu :). 

P.S.1.  10cm szyny S49 posiadam, na start wystarczy

P.S.2. Dział technika uważam za otwarty :)

P.S.3. Dziś bez dużego ataku na Oczatora - niech się boi :)

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Jesteśmy, żyjemy ciąg dalszy... Witamy Maćka!

W końcu w ten weekend pogoda dała nam trochę luzu i pozwoliła popracować przy Pieszczochu. 

...ale od początku

W sumie to znudziła mi się rywalizacja z Kurą (każe teraz na siebie mówić Kuru, Kura narcyz!). Nie wiem co muszę opublikować, aby się odegrał. Chyba zacznę go obrażać i wrzucać niecenzuralne fotki. Oczywiście  z wyjazdu Złombol 2012!

Mógłbym być nadal złośliwy i powiedzieć dzieciom, skąd się biorą jajka niespodzianki. Otóż Kura nie ma czasu pracować przy Pieszczochu, ani odpisywać na moje zaczepne wpisy na blogu ponieważ ma inne, ważniejsze zadanie!


Do rzeczy! Do rzeczy!

W sobotę udało się nam zdewastować Pieszczocha. Przygotowania pod wymianę foteli z przodu. Będą te, które były z tyłu. Wiem, skomplikowane. Skomplikowane z racji tego, że musimy wyciąć ścianę grodziową, oddzielającą przednią kabinę od przestrzeni na przewożenie Drobiu. Wiem, miałem już tego nie robić! To jest jednak silniejsze ode mnie. Ściąganiem burdelowej wykładziny i demontowaniem tylnej ławki zajął się ten z którego miałem się nie śmiać. Natomiast Oczator, wziął się za wymianę alternatora. Wymieniliśmy, ponieważ mieliśmy zregenerowany (łożyska, diody). Niestety nadal borykamy się z problemem w instalacji elektrycznej. Oczator wygląda już prawie jak Kuru (zarost na głowie, lub jak kto woli, jego brak). Jednak ma jeszcze kilka pomysłów w zanadrzu. Oczywiście podczas szukania problemu nie omieszkał spalić kilka przewodów z instalacji (jakże efektownie). Zepsuł również amperomierz. W niedzielę po kościele naprawił. Na tacę jednak nic nie dał.

Ponieważ wykruszyła nam się ekipa w postaci 2/5, wyjazd Pieszczochem stanął pod znakiem zapytania! Kuru, bo tak go w tym wypadku należy nazwać, miał asa w rękawie! Przedstawił mi śnieżynkę, którą trzyma w ogródku. Powiedział - nie ma 5+ do Pieszczocha? Jedziemy śnieżynką w trójkę!

Oto ona:




Ma prawie 30 lat a niecałe 52 tyś. przebiegu.

Jednak pojawiło się światełko w tunelu! Do ekipy dołączył Maciek Masta! Witamy! jesteśmy bardzo zadowoleni, ponieważ zbiera się zajebista ekipa! Maciek w najbliższym czasie dośle zdjęcie oraz opis na stronę. Był już w Norwegii kilka razy, jest doświadczony, kocha Skandynawię! Maćku! Jeszcze raz witamy na pokładzie!

Piątym członkiem załogi będzie Miłosz, któremu musimy dodać wiary w siebie i w to, że może pokonać tę trasę z nami i to Pieszczochem. Miłosz! nie zastanawiaj się! Nie ma nad czym!

Do zrobienia w Pieszczochu pozostało:
- Usunięcie grodzi
- Instalacja foteli z przodu (tych, które były z tyłu)
- Przeglądnięcie i ewentualna naprawa sprzęgła - tam jeszcze naszych kurzych nóżek nie włożyliśmy
- Przeglądnięcie mostu i ewentualna naprawa z niwelowaniem luzu (jest w granicach, ale nie ma co ryzkować)
- Gazowanie. Właśnie, nie zna ktoś dobrej firmy, która nie zedrze z nas i zna się na instalacjach pierwszej i drugiej generacji (oczywiście chodzi o LPG)
- Usunięcie usterki w instalacji elektrycznej (Pulsowanie lub jak kto woli migotanie świateł)
- Montaż foteli z tyłu 2+3 - marzą nam się takie -> Allegro - fajne, prawda?
- Montaż LCD + Raspberry PI (Wszystko robiący system w aucie) - jak ktoś posiada twarzksiążkę to tutaj trochę fotek: Twarzksiążka Generalnie to urządzenie za 35 dolców zasilane ładowarką na USB (5V) odtwarzające płynnie materiał Full HD (1080p)
- Wstawienie okien - najtrudniejszy punkt do wykonania.

Jak widać zostało tak niewiele. Niestety Niewiele zostało czasu! Równo za 2 miesiące startujemy. Trzymajcie kciuki!

Będziemy pisać częściej. Obiecuje. Oczywiście nie jak Kuru.