wtorek, 28 maja 2013

Jesteśmy, żyjemy

Czekałem i czekałem na kontrę ze strony Kury. Nie doczekałem się. Kura na jakieś złej paszy był wychowany i chowa głowę w piach (nie wiem skąd podpatrzył, ale słyszałem, że to jakaś jego daleka rodzina tak robi).

Niestety mam ogromnego kaca moralnego niepokoju (Kura jest leniem, więc nie można za wiele od niego wymagać), gdyż, ponieważ nic przy Pieszczochu ostatnio nie zrobiłem. Chcę to jednak nadrobić w najbliższym, długim weekendzie, jaki nas czeka! O tym co udało się zrobić, opiszę po spotkaniu z Żukiem.

W końcu po 8 miesiącach zabrałem się za montaż filmu z wyjazdu Złombol 2012. Jak powiedziałem, że zrobię, to zrobię - po co drążycie temat co pół roku?!?

Większość ekip ma, my też będziemy! a co!

Na otarcie łez, polska myśl techniczna, pomysł na luzy wału napędowego. Permanentne załatwienie sprawy!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz