piątek, 18 maja 2012

Krok drugi: Przyjazd do Krakowa

To tylko 60 km powiedział Kura! Damy radę! Zapytałem kto prowadzi? No jasne że Ty - odpowiedział Kura. Stanęło na 50/50.

Pierwsza przeszkoda: brak regulacji pasów, są za krótkie i nie da się wyregulować! Po nieudanej walce Komendant mówi - Kto zatrzyma Straż do kontroli? Dajcie sobie spokój.

Druga przeszkoda: samochód posiada trzy biegi + wsteczny. Pierwszy bieg bez synchronizacji. Jedynka w miejscu dwójki, Na jedynce wsteczny. Pamiętaj Oczator! nie wrzuć czasami rakietu!

Czy to koniec problemów? ależ nie... Po 20km... zgasły światła mijania! A raczej zaczęły mrugać. Cóż, zastała nas noc, trzeba zatrzymać się na stacji, wrócić po niego w dzień.

Jednak do odważnych świat należy! Pierwsze użycie narzędzi:


Coś się udało, światła świecą! Dojedziemy!

Samochód ma przejechane 9200km:


Jednak luz na kierownicy jest jak w kolanie Oli! (KMWTW). Hamulec? a co to jest? Niestety zepsuł się system równomiernego rozkładania siły hamowania. Klimatyzacja również uległa delikatnej awarii, miała tylko tryb dmuchaj gorącym! Są i plusy naszego Pieszczocha! Oszczędzisz na rozmowach przez telefon czy na zestawie głośnomówiącym. Radia również nie potrzeba. Gra cały czas ostry death metal, skoordynowany z tempomatem i ruchem pedałów. Kiedy już zajechaliśmy pod dom, okazało się, że samochodu nie da się zamknąć. Kto w Straży Pożarnej zamyka samochód, który jest garażowany? Dlatego nie podam adresu, gdzie znajduje się auto!

Kilka fotek na koniec:















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz