sobota, 19 maja 2012

Dzień trzeci: Garażowanie

Jak wspomnieliśmy w poprzednim wpisie, komu potrzebne zamki w samochodzie Strażackim? Dlatego też dzisiaj trzeba było go zawieźć do garażu. Przecież nie chcielibyśmy aby ktoś zrobił krzywdę naszemu Pieszczochowi. Tak, nazywa się Pieszczoch. Tak go nazwali Strażacy, zmieniać nazwy nie zamierzamy!

Pierwsza relacja z samej jazdy:





Jak był zamknięty na noc? ha! 

Trzeba wejść tyłem:


Następnie usunąć blokadę:






Jeszcze kilka fotek:









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz